Co nas czeka w 2015 roku – trendy i zmiany na rynku


Data: 11 kwietnia 2019 | Autor: admin

Co nas czeka w 2015 roku – trendy i zmiany na rynku

Zanim podejmiesz decyzję o zakupie nieruchomości, przeanalizuj rynek. Jesteśmy świadkami nowych historycznych wydarzeń, które w znaczący sposób przyczynią się do podjęcia decyzji o zakupie własnego „M” w 2015 r.
Stojąc przed zamiarem zakupu nieruchomości albo decyzją o inwestowaniu zgromadzonego kapitału, warto zatrzymać się na moment i przeanalizować obecne trendy oraz zmiany, które obserwujemy w gospodarce i naszym systemie ekonomicznym.

Za nami niedawna decyzja Komisji Nadzoru Finansowego o obniżeniu stopy procentowej, czyli WIBOR-u. To już kolejna obniżka, którą obserwujemy od 2010 r. KNF systematycznie obniża WIBOR, który jest składnikiem oprocentowania naszych kredytów hipotecznych, gotówkowych, lokat bankowych czy wszelkich produktów kredytowych opartych o zmienną stopę procentową.

Jeśli zatem jest on tak ważnym składnikiem oprocentowania, to automatycznie będzie miał wpływ na nasze decyzje zakupowe:

  • zwiększy naszą potencjalną zdolność kredytową w przypadku starania się o kredyt bankowy, co jest związane z niższym oprocentowaniem, czyli niższą przyszłą ratą braną do zdolności;
  • obniży comiesięczny koszt raty kapitałowo-odsetkowej w każdym kredycie, który spłacamy w naszej walucie, czyli w PLN;
  • niestety obniży także oprocentowanie posiadanych produktów inwestycyjnych w bankach, czyli lokat bankowych, polisolokat oraz tych opartych na zmiennym oprocentowaniu;
  • ważnym czynnikiem jest także zagrożenie wzrostu raty naszych kredytów; kiedy RPP znów podejmie decyzję o zwiększeniu stopy WIBOR, wtedy nasze raty zwiększą się od obecnie płaconych.

Innym, równie istotnym wydarzeniem ekonomicznym, które ma i będzie miało wpływ na nasze decyzje inwestycyjne i nie tylko są zmiany oraz wahania walut obcych. W ostatnich 3 miesiącach obserwujemy duże zmiany, szczególnie jeśli chodzi o CHF, czyli franka szwajcarskiego, euro oraz dolara amerykańskiego. Konsekwencje zniesienia przez Szwajcarski Bank Centralny obietnicy utrzymania kursu euro i franka powyżej granicy 1,20 franka w głównej mierze dotyczą inwestorów oraz tych osób, które kupują lub muszą kupować szwajcarską walutę. Zmiany kursu, który w rekordowym momencie wyniósł 4,38 zł kursu średniego NBP, odczuły finansowo wszystkie gospodarstwa, co zwiększyło poziom wątpliwości co do tej wydawałoby się stabilnej waluty. Konsekwencje tej decyzji klienci mający kredyty we franku zaczęli już odczuwać poprzez wyższe raty kredytów albo odczują niebawem. Jest to związane z faktem, iż obecnie muszą oni zakupić walutę po dużo wyższym kursie, gdyż biorąc w niej kredyt, zaakceptowali ryzyko spreadu, czyli zmiany kursu i sprzedaży waluty obcej. Każda kolejna zmiana będzie powodować, że kredytobiorcy odczują ją w wysokości raty. Dodatkowo temu zjawisku towarzyszyć będą poczucie strachu oraz stres związany z brakiem pewności co do przyszłych notowań kursu. Ostatnie zmiany w kredytach hipotecznych wprowadzone przez KNF uniemożliwiły osobom zarabiającym w złotówkach brania kredytów w walutach obcych.

Nowe przepisy dotyczące kredytów hipotecznych, czyli obszernej części rynku odpowiedzialnej za realizowanie marzeń Polaków o własnym mieszkaniu czy domu, wprowadziły spore poruszenie. Komisja Nadzoru Finansowego w nowej Rekomendacji S zaostrzyła zasady ich przyznawania. Zgodnie z jej wytycznymi od stycznia 2014 r. wkład własny przy zakupie nieruchomości na kredyt wynosił co najmniej 5 proc., w 2015 r. jest to co najmniej 10 proc., w 2016 r. – 15 proc., a od 2017 r. – 20 proc. Jego wysokość będzie też zależała od dodatkowego zabezpieczenia kredytu. Nie będzie można go brać na dłużej niż 35 lat. W ocenie KNF wkład własny istotnie zmniejsza ryzyko i koszty kredytobiorcy. W przypadku zakupu nieruchomości o wartości 300 tys. zł finansowanej kredytem w 100 proc., spłacanym w systemie rat równych przy stopie procentowej 5 proc., łączny koszt odsetkowy kredytu wyniósłby 279,8 tys. zł, tymczasem dla kredytu z 20 proc. wkładem własnym byłoby to 223,8 tys. zł. Rekomendacja ma zapewnić bezpieczeństwo obu stronom – bankom oraz kredytobiorcom. Zapewne nowe zmiany w kredytach przyspieszą decyzje o zakupie własnego mieszkania, gdyż uzbieranie 15 czy 20 proc. wkładu własnego nie jest łatwe, uwzględniając, że zakup nieruchomości to także koszty bankowe i notarialno-skarbowe.

Ostatnim czynnikiem, który będzie odpowiedzialny za decyzję o zakupie nieruchomości, to zdecydowanie ceny mieszkań oraz program „Mieszkanie dla Młodych”. Obserwując rynek, oferty deweloperów oraz biur obrotu nieruchomościami, możemy zaobserwować ciągły, delikatny spadek cen mieszkań. Wiele decyzji deweloperów o obniżeniu ich ceny było spowodowanych wejściem w życie programu MdM, w którym średnia za metr kwadratowy mieszkania zaniżyła średnią cen sprzedawanych mieszkań zlokalizowanych na obrzeżach polskich miast. Innym czynnikiem, który odpowiada za niższe ceny mieszkań w porównaniu z poprzednimi latami, to deflacja, czyli długotrwały spadek cen w gospodarce. Maleją ceny żywności, paliw, odzieży, a także mieszkań, domów, gruntów, co także wpływa na podejmowanie decyzji o zakupie. Nikt nie jest jednak w stanie przewidzieć, jak długo ten trend spadkowy się utrzyma.

Jeśli stajemy przed decyzją o zakupie mieszkania lub kolejnej nieruchomości, powinniśmy wziąć pod uwagę powyższe czynniki, które wpływają bezpośrednio na warunki, jakie otrzymamy w banku, starając się o kredyt na zakup nieruchomości.